|
Najwierniejsi kibice zostali w Poznaniu!
Od poprzedniego meczu z KKS-em Kalisz minęło ponad 11 lat. Po tylu latach przerwy znów zawitaliśmy do Kalisza. Z wcześniejszej wyprawy obecna była ponownie na sektorze szóstka śmiałków z całej poprzedniej liczby uczestników. W trasę ruszyliśmy ze sporym zapasem czasu. Przez ulewę, która nas napotkała od połowy drogi, pod bramy stadionu dotarliśmy na około 40 minut przed pierwszym gwizdkiem. Wejście na sektor szybkie i sprawne, przez co mimo opóźnienia chwilę przed pierwszym gwizdkiem w komplecie meldujemy się w klatce. Mamy ze sobą tego dnia jedną flage, którą rozwieszamy na dole sektora na krzesełkach. Od początku głośnym "Jesteśmy zawsze tam..." zaznaczamy swoją obecność. Już w pierwszych minutach meczu prezentujemy pierwszy akcent ultras. Każdy uczestnik eskapady w dłoniach unosi zielono-białą flagę, aby po chwili nią machać. Wpieraliśmy zawodników naprawdę głośno. Akustyka stadionu nie była najgorsza, a padający deszcz tylko nas bardziej mobilizował. Zieloni chwilę przed przerwą zdobywają gola i do szatni schodzili z jednobramkowym prowadzeniem. Druga połowa również mija w ulewie, ale za to w trwającej zabawie i fanatycznym dopingu w asyście bębna, który tego wieczoru przechodził dzięki bębniarzowi samego siebie ;-) W 60 minucie prezentujemy malowane szale z napisem zielono-biali w asyście dużych flag. Miejscowi tego dnia uformowali młyn na trybunie głównej, wywieszając jedną flagę. Doping prowadzili przez większośc meczu, a w drugiej połowie zaprezentowali flagowisko w asyście pirotechniki. Piłkarze Warty kolejny raz potwierdzili, że lepiej grają na wyjazdach, zdobywając drugiego gola, który przypieczętował zwycięstwo w Kaliszu. Sędzia do regulaminowego czasu gry doliczył dodatkowe 5 minut. Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i mogliśmy się wspólnie z zawodnikami cieszyć z kolejnego zwycięstwa. Dziękujemy im za determinacje i wolę walki. Chwilę po 22 ruszamy kawalkadą samochodów w kierunku Poznania.
Szacunek dla wyjazdwiczów za poświęcenie oraz fanatyzm!
AVE WARTA
Zapraszamy do galerii

KKS Kalisz - Warta Poznań
|
|
Zakończenie majówki na Suchych Stawach!
W niedziele 3 maja ruszyliśmy do Krakowa. Naszym kolejnym celem wyjazdowym był wyjazd na mecz z Hutnikiem. Drużyna Hutnika swoje mecze rozgrywa na oldskulowym stadionie na tak zwanych Suchych Stawach. Dla fanatyków Warty obiekt przy suchych stawach był kolejnym nowym miejscem na mapie kibicowskiej. W stronę Krakowa wyruszyliśmy po godzinie 7. Tego dnia ruch na drogach był bardzo niewielki i cała nasza grupa dotarła na stadion w nowej hucie stadion około godziny przed pierwszym gwizdkiem. Wpuszczanie na obiekt przebiegło bardzo sprawnie. Na sektorze wywieszamy flagę "Warciarze" i od pierwszych minut ruszyliśmy z głośnym dopingiem. W pierwszej połowie spotkania prezentujemy pierwszą oprawę. Każdy uczestnik eskapady macha flagą z malowanym herbem naszego klubu. Chwile później prezentujemy zielono-białe wstęgi z napisem "Warta Poznań". Przez pierwsze 45 minut meczu nie zwalnialiśmy z dopingiem ani na chwile. Z drugą oprawą poczekaliśmy do 55 minuty meczu. Na płocie zawisł czarny transparent z logiem kompasu oraz z hasłem "ZAWSZE OBECNI" ze wplecionym w hasło herbem Warty w wieńcu. Prezentację uzupełniły na cały sektorze duże flagi z tym samym malowanym herbem w laurach, który widniał na transparencie. Tego dnia z sektora niósł się naprawdę solidny doping. Piłkarze Warty stanęli na wysokości zadania, strzelając gola, jak się później okazało zwycięskiego! Kiedy nasi piłkarze przyszli pod płot, razem mogliśmy się cieszyć ponownie z wygranej i wspólnie odpowiedzieć sobie kto wygrał mecz.. Po meczu dość szybko mogliśmy opuścić stadion i po jakiś 20 minutach ruszyliśmy w stronę Poznania.
Zapraszamy do galerii

Hutnik Kraków - Warta Poznań
|
|
|
Spotkanie Warty z Sandecją Nowy Sącz oglądało komplet publiczności przy Drodze Dębińskiej 12. Celem zawodników było zdobycie trzech punktów i umocnić pozycję wicelidera w tabeli. W niedzielne popołudnie doping niósł cały sektor fanatyków. Młynowych zapał mobilizował każdego Warciarza, aby dawał z siebie maksimum! Fani z Nowego Sącza zawitali do Poznania w 58 osób i zasiedli na naszych sektorach ze względu na wyłączony sektor gości. Podczas meczu kilkukrotnie zaznaczyli swoją obecność. W młynie w 15 minucie meczu prezentujemy flagi na kijach z logiem starodawnej piłki, jak i zielono-białe flagi oraz do tej prezentacji na przodzie sektora unosimy jedną z naszych sztandarowych flag z datami zdobytych mistrzostw polski i hasłem "Jeszcze powrócą tamte dni-pełne chwały i pięknych chwil..."
Doping przez 90 minut był na dobrym poziomie z kilkoma mocniejszymi akcentami. Do przerwy Warciarze remisowali 0:0. Po wznowieniu gry na murawie piłkarze obu drużyn mogli przechylić losy meczu na swoją korzyść. Żadna z drużyn nie potrafiła wykorzystać swoich sytuacji i wynik po przerwie nie uległ zmianie.
Po końcowym gwizdku piłkarze otrzymali słowa wsparcia, aby na ostatnich trzech meczach dali z siebie wszystko. Wierzymy w nich, że wspólnie możemy osiągnąć upragniony dla wszystkich cel..
Zapraszamy do galerii

Warta Poznań - Sandecja Nowy Sącz
|
|
Pojedynek w Grudziądzu, piłkarsko zapowiadał się bardzo ciekawie. Dwie drużyny sąsiadujące w tabeli, obie walczące o awans. Na stadionie Olimpii trwa modernizacja obiektu i z tego powodu sektor gości jest wyłączony z użytkowania. Dzięki uprzejmości fanatykom Olimpii mamy możliwość obejrzeć mecz z ich sektorów, za co serdeczne dzięki! Kibice Olimpii wywiesili na płocie kilka flag i przez cały mecz prowadzili doping w asyście bębna. My natomiast wywieszamy małą flagę ULTRAS i z większymi przerwami wspieramy dopingiem piłkarzy. Warciarze ku naszemu zaskoczeniu wygrali mecz 4:2. Po końcowym gwizdku wspólnie z zawodnikami pośpiewaliśmy pod płotem, podziękowaliśmy im za trzy punkty i walkę do samego końca. Można było zauważyć, że zwycięstwo bardzo podniosło ich na duchu...
Piłka nożna dla kibiców!
Zapraszamy do galerii

Olimpia Grudziądz - Warta Poznań
|
|