PostHeaderIcon WARTA POZNAŃ - Start Gniezno (hokej)

Korzystając z wolnej Niedzieli, postanawiamy odwiedzić naszych hokeistów. Mecz był bardzo wcześnie bo o godzinie 12:00, przez co kilka osób dochodzi w czasie drugiej połowy, a kilka mimo szczerych chęci nie pojawia się wcale. Wywieszamy jedną flagę i dopingujemy z małymi przestojami. Zieloni wygrywają pewnie spotkanie 5:0, po meczu wszyscy zawodnicy dziękują nam za doping i zapraszają nas na kolejne spotkania. Warto wspomnieć o prezencie dla każdego z nas w postaci urodzinowego piwa, jednego z zawodników. Życzymy 1912 lat, oraz samych zwycięstw w barwach zielonych. Na meczu stawiło się nas 11 osób :)

 

PostHeaderIcon Podbeskidzie Bielsko-Biała - WARTA POZNAŃ

Pomimo braku sektora przyjezdnych na stadionie w Bielsku, melduje się 5 osób z Poznania. Zasiadamy z boku na trybunie i raz po raz dopingujemy zielonych w przestojach w dopingu gospodarzy. Co ciekawe po meczu dziękuje nam za przybycie cały zespół, co ostatnio nie zdarza się zbyt często.

 

Wielkie podziękowanie dla kibiców Podbeskidzia za umożliwienie nam obejrzenia tego spotkania i miłe przyjęcie.

 

PostHeaderIcon MKS Kluczbork - WARTA POZNAŃ

Meldujemy się w Kluczborku w 8 osób (jedna osoba nie wchodzi, przez nadgorliwość ochrony). W drugiej połowie jak jesteśmy już w komplecie to wieszamy mała flagę i dopingujemy z małymi przestojami. Warto zaznaczyć że miejscowi działacze przygotowali dla każdego po darmowej kawie.

 

 

 

PostHeaderIcon Sandecja Nowy Sącz - WARTA POZNAŃ

Aby dotrzeć na ten wyjazd, musieliśmy wyjechać już o 19:20 w piątek. Spokojna podróż kończy się już w pociągu na relacji Kraków - Tarnów, gdyż konduktorka wezwała psy aby nas wywalili z pociągu. Co ciekawe nikt nie wiedział o co chodzi, nawet ludzie przebywający w naszym przedziale. Z jakiejs tam wioski, podjeżdżamy następnym pociągiem do Brzeska i łapiemy busa do Nowego Sącza. Wchodząc na sektor gości zaśpiewaliśmy że jesteśmy zawsze tam i już w spokoju oglądamy spotkanie, które niestety przegrywamy. Po meczu dziękuje nam za przybycie 3 piłkarzy. Droga powrotna bez przygód, przynajmniej takich które by nadawały się aby je tutaj zamieścić :)