|
PIŁKARSCY DŻENTELMENI!
Nasze ostatnie wyjazdy do Kleczewa miały miejsce za czasów występów Warty w trzeciej lidze. Ostatnia nasza wizyta w tym mieście miała miejsce 11 lat temu w październiku. Widać, że po awansie zespołu z Kleczewa troszkę się zmieniło, ale na ogół sam obiekt nie przeszedł wielkich zmian. Sektor gości czy trybunka miejscowych wygląda jak sprzed lat. Na pewno przybyło więcej kibiców, którzy po awansie przychodzą liczniej wspierać swoją drużynę. Gospodarze tego dnia uformowali młyn, wieszając dwie flagi na płocie. Podczas meczu zaprezentowali sektorówkę, a w sektorze podczas meczu powiewały cztery flagi na kijach. My natomiast jeszcze przed pierwszym gwizdkiem sędziego głośno ryknęliśmy w kierunku rozgrzewających się zawodników Warty "Tylko zwycięstwo Zieloni tylko zwycięstwo.." Początek meczu rozpoczęliśmy od pieśni "JESTEŚMY ZAWSZE TAM.. Oraz Warta jeździ, Warta śpiewa.." Piłkarze mogli liczyć od początku do samego końca na nieustanne wsparcie z naszej strony! W 10 minucie prezentujemy duże flagi na kijach w zielono-białą kratę. Następnie po około pół godzinie gry w sektorze zostaje wciągnięta sektorówka na wzór jednej z naszych flag na płot. Po opuszczeniu sektorówki w ruch idą na całym sektorze malowane flagi z różnymi motywami. Do przerwy remisowaliśmy tracąc gola, po niefortunnym odbiciu się piłki od słupka. Poziom piłkarski wyglądał o wiele lepiej niż ten, który oglądaliśmy w ostatnich pojedynkach Warty. Drugą połowę meczu zaczęliśmy od oprawy, na którą składał się transparent na płocie z widniejącym hasłem "PIŁKARSCY DŻENTELMENI" oraz po obu stronach płótna postać dżentelmena. Całość prezentacji uzupełniły malowane szarfy, które każdy wyjazdowicz trzymał w ręku oraz dodatkowo na górze sektora transparenty na dwóch kijach z logiem naszej grupy. Piłkarze Warty w momencie oprawy zdobyli gola i nastąpiła euforia, która jeszcze bardziej podkręciła atmosferę. Niespełna dziesięć minut później padł trzeci gol dla Warciarzy. Powoli to, co wydawało się klątwą niemocy naszych piłkarzy, stawało się nieprawdą. Z minuty na minutę pachniało coraz bardziej zwycięstwem i zdobyciem bardzo ważnych punktów..! Dążyliśmy do tego, aby głośnym śpiewem pomóc Warciarzom w odniesieniu wygranej. Sama końcówka meczu była nerwowa, gospodarze atakowali, trafili w poprzeczkę i za wszelką cenę chcieli zmienić wynik meczu, lecz do końca spotkania w bramce skoncentrowany nasz golkiper nie pozwolił, aby uciekły nam trzy punkty. Po końcowym gwizdku podziękowaliśmy naszym zawodnikom za zwycięstwo i zaangażowanie. Wspólnie pośpiewaliśmy jeszcze chwilę pod sektorem, zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie i ruszyliśmy w drogę powrotną. W Poznaniu zameldowaliśmy się przed 17.
Do zobaczenia na szlaku!
Zapraszamy do galerii
Sokół Kleczew - Warta Poznań
|