PostHeaderIcon Opisy

PostHeaderIcon Chojniczanka Chojnice - Warta Poznań 03.08.2025 2-1

Tylko tydzień przerwy od wyjazdu do Skierniewic i następny przystanek wyjazdowy to Chojnice! Z drużyną Chojniczanki graliśmy w poprzednich latach dwukrotnie. Ostatnia nasza wizyta miała miejsce w 2020 roku w lipcu, wtedy Zieloni odwrócili losy spotkania, zdobywając zwycięskiego gola w 88 minucie. Po pięciu latach ponownie mamy okazję zawitać na stadion Chojniczanki. Od tamtego czasu bardzo dużo zmieniło się w naszym klubie i trzeba otwarcie przyznać, że to już nie jest ta sama Warta piłkarsko jak sprzed kilku lat. W kierunku województwa pomorskiego wyruszyliśmy po godzinie 15. Z uwagi na niedzielny termin meczu ruch na drogach nie był specjalnie zakorkowany. Chwilę po 18 wjeżdżaliśmy do miasta, w okolicach stadionu można było zauważyć już pierwszych kibiców z szalikami udających się w kierunku stadionu. Wejście i sprawdzanie na bramkach bez większych problemów. Od początku ruszyliśmy z dopingiem, a pieśnią, którą rozpoczęliśmy kolejny punkt wyjazdowy, na naszej mapie w tym sezonie było głośne "JESTEŚMY ZAWSZE TAM, GDZIE NASZA WARTA GRA...". Staraliśmy się nie zwalniać tempa i jak najgłośniej wspierać drużynę. Około 25. minuty prezentujemy malowane flagi z literką "W" w laurach. Gospodarze tego dnia mogli liczyć na wsparcie z trybun. Kibice Chojniczanki uformowali młyn za jedną z bramek i wspierali swoją drużynę. Bywały momenty, zwłaszcza w drugiej połowie, że byli głośni,a wynik meczu tylko im pomagał. My natomiast staraliśmy się wykonywać najrozmaitsze przyśpiewki z naszego repertuaru. Najlepiej tego dnia wychodziła "Na zawsze wierni...!". Początek drugiej połowy to już druga prezentacja z naszej strony. Na płocie wywieszamy transparent z dwoma motywami piłko-czaszkami oraz pomiędzy nimi napis "Piłkarscy Fanatycy", a całość uzupełniły duże flagi na kijach, którymi machał każdy wyjazdowicz. Po tej prezentacji ze wzmożoną siłą chcieliśmy pomóc zawodnikom w zdobyciu punktów. Mimo zdobycia gola kontaktowego Warciarze nie zdołali zremisować. Po ostatnim gwizdku zawodnicy mogli usłyszeć słowa wsparcia z sektora. Głęboko wierzymy, że przyjdą lepsze momenty i wspólnie będziemy w końcu mogli się cieszyć ze zwycięstwa.

Do następnego Zieloni!

Zapraszamy do galerii

Chojniczanka Chojnice - Warta Poznań :: 20250803ChojniczankaChojniceWartaPoznan

Chojniczanka Chojnice - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Unia Skierniewice - Warta Poznań 27.07.2025 2-1

Pierwszy raz w Skierniewicach!

Jak dotąd nie mieliśmy okazji, aby podróżować za Wartą do Skierniewic.
Po kolejnym spadku przychodzi nam jeździć na drugoligowym froncie.
Nie trudno zatem się dziwić, że zwiedzimy kilka nowych miejsc na kibicowskiej mapie naszego kraju. Mecz zaplanowano na niedzielę, na godzinę 19:30. W kierunku Skierniewic ruszyliśmy chwilę po godzinie 15, aby mieć wystarczający zapas czasowy. W okolicy stadionu meldujemy się na około godzinę przed rozpoczęciem meczu. Nasz doping tego wieczoru zaczęliśmy klasycznie od głośnego "Jesteśmy zawsze tam...", które wybrzmiało naprawdę konkretnie, zwłaszcza że akustyka Skierniewickiego stadionu dodatkowo potęgowała nasze śpiewy. Miejscowi na początku spotkania zaprezentowali swoją oprawę. Składały się na nią sektorówka przedstawiająca kibica oraz transparent do góry i na dole sektora, a całość uzupełniły flagi na kijach. Gospodarze swój doping prowadzili niemal przez całe spotkanie. W naszych szeregach dało się odczuć głód dopingu, gdyż ten stał naprawdę na przyzwoitym poziomie. Z każdą minutą coraz bardziej wkręcaliśmy się w nasze nowe melodyjne przyśpiewki. Około 20. minuty prezentujemy kartony z herbem, unosząc je wysoko nad głowami, śpiewając jedną z naszych wizytowych pieśni. Do przerwy wynik juz nie uległ zmianie i piłkarze Warty do szatni schodzili z jednobramkowych prowadzeniem. Drugie 45 minut meczu rozpoczęliśmy ponownie od wyjazdowej pieśni. Na murawie coraz trudniej było dopatrywać się pozytywów, zwłaszcza że miejscowi coraz częściej zagrażali naszej bramce. Po godzinie gry był już remis. Natomiast w momencie prezentacji przez nas drugiej oprawy tracimy gola. Do końca meczu mimo ataków Warciarzy na bramkę Unii wynik już się nie zmienił, przez co ponosimy pierwszą porażkęw tym sezonie. Po końcowym gwizdku piłkarze dostali od nas pod sektorem słowo wsparcia. W strugach deszczu ruszyliśmy w kierunku Poznania, w którym zameldowaliśmy się chwilę przed północą.

Do następnego!

Zapraszamy do galerii

Unia Skierniewice - Warta Poznań :: 20250727UniaSkierniewiceWartaPoznan

Unia Skierniewice - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Pogoń Siedlce - Warta Poznań 25.05.2025 2-1

W niedzielę 25. maja zakończyliśmy piłkarski sezon wyjazdowy!   Drugi sezon z rzędu spadamy z ligi. Ostatnią wyprawą był wyjazd do Siedlec. Nowe miejsce na mapie kibicowskiej, jeśli chodzi o nasze wyjazdy za Wartą. Kibice Warty do Siedlec wyruszyli przed południem, aby spokojnie z zapasem czasowym dotrzeć w okolice stadionu Pogoni. Sektor dla kibiców gości przypomina klatkę schodową i umieszczony jest na końcu jedynej trybuny stadionu. Na murawie Warta niby przeważała, ale niewiele z tego wynikało. Przed przerwą gola z rzutu karnego zdobyli gospodarze i przegrywaliśmy 1:0. W drugiej połowie prezentujemy flagowisko, i tym akcentem kończymy ultrasowski sezon! Warciarze grający od 37. minuty meczu z przewagą jednego zawodnika, doprowadzili do wyrównania dopiero w 84. minucie meczu, po rzucie karnym. Dążyliśmy do strzelenia drugiego gola, lecz bez skutku. Arbiter tego spotkania przedłużył zawody o 7 minut, co dawało drużynom jeszcze szansę na odwrócenie losu tego meczu. Pech chciał, że w zamieszaniu w polu karnym Warty, ratując się przed utratą bramki, Kacper Przybyłko zatrzymał piłkę reką. Sędzia po raz trzeci w tym meczu udał się w stronę VARu po weryfikacje. Po chwili wskazał na jedenastkę, a trybuny w Siedlcach eksplodowały. Zawodnik Pogoni pewnie wykorzystał rzut karny i w tym momencie zwycięstwo z Wartą dawało miejscowym utrzymanie się w lidze. W sektorze zostaliśmy dłużej, aby poczekać aż wszyscy zawodnicy do nas podejdą. Zanim oddali swoje koszulki fanatykom, usłyszeli od prowadzącego doping kilka słów na zakończenie sezonu. Chwilę po godzinie 20:00 opuszczamy stadion i ruszamy w drogę powrotną na Poznań. Przed nami kilka tygodni przerwy, a jaka będzie dalsza przyszłość klubu to czas pokaże.

AVE WARTA!

Zapraszamy do galerii

Pogoń Siedlce - Warta Poznań :: 20250525PogonSiedlceWartaPoznan

Pogoń Siedlce - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Chrobry Głogów - Warta Poznań 11.05.2025 2-1

Za nami przedostatni wyjazd w tym sezonie i stracone nadzieje na matematyczne utrzymanie. Właściwie to już trzy kolejki wstecz pożegnaliśmy się z szansami na pozostanie w pierwszej lidze. Drugi sezon z rzędu spadamy. Smutek i rozczarowanie wśród nas są olbrzymie i zapewne to jeszcze nie koniec. Na stadionie Chrobrego przez pełnych 90 minut piłkarze mogli liczyć na nasze głośne wsparcie. Do Głogowa ruszyliśmy ze sporym zapasem czasowym. Kiedy jedni pastowali buty na niedzielny spacer, my pakowaliśmy szaliki i podróżowaliśmy, by godnie reprezentować Wartę. Trasa do Głogowa nie była mocno zatłoczona, więc przebiegła szybko. Wchodzenie do klatki przebiegło sprawnie, a jako że na miejsce przybyliśmy sporo ponad godzinę przed rozpoczęciem meczu, bez żadnych problemów cała nasza grupa zajęła miejsca na trybunie przed pierwszym gwizdkiem. W sektorze gości wywiesiliśmy flagę "SINCE 1912". Gospodarze nie prowadzą dopingu ze względu na bojkot. Kilkukrotnie zza płotu dali o sobie znać. Od pierwszego gwizdka mocno ruszyliśmy ze wsparciem dla Warciarzy. Naszym dopingiem w Głogowie kierowało na przemian dwóch młynowych. Staraliśmy się przez cały mecz trzymać równy, wysoki poziom. Wychodziło nam to całkiem nieźle, choć dopiero po straconych bramkach pokazaliśmy, jaki drzemie w nas potencjał fanatyzmu. Około 35. minuty meczu zaprezentowaliśmy pierwszą oprawę, każdy wyjazdowicz machał zieloną lub białą flagą. Po przerwie ruszyliśmy ponownie z dopingiem. W 60. minucie meczu przyszedł czas na drugą prezentację. Na płocie zawisł zielono-biały transparent z napisem football-casuals-fanatics oraz z wyciętymi literami ULTRAS. Natomiast na sektorze wielkie flagi zielone i białe, na których namalowane zostały połówki herbu Warty, a po złączeniu obu powstawała całość. Zieloni w doliczonym czasie gry strzelają bramkę kontaktową, ale to już i tak nic nie zmieniło i mecz przegrywamy. Kiedy zawodnicy podeszli pod nasz sektor, usłyszeli, aby zmobilizowali się jak nigdy i wygrali dla nas ostatni mecz.Powrót do Poznania bardzo szybki, zameldowalismy sie w domach chwilę przed szesnastą.

AVE WARTA!

Zapraszamy do galerii

Chrobry Głogów - Warta Poznań :: 20250511ChrobryGlogowWartaPoznan

Chrobry Głogów - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Miedź Legnica - Warta Poznań 21.04.2025 3-2

Nasza ostatnia wizyta w Legnicy odbyła się w lipcu 2022 roku, gdy oba zespoły występowały w ekstraklasie.
Po trzech latach Warta walczy o utrzymanie w pierwszej lidze, natomiast Miedzianka szturmuje bramy ekstraklasy.
Wyprawa na Dolny Śląsk wypadła nam w Poniedziałek Wielkanocny. Jako że odległość do Legnicy nie jest olbrzymia, z Poznania wyruszamy późnym popołudniem. Cała trasa bez większych korków. Na parkingu przeznaczonym dla kibiców gości meldujemy się całą grupą 45 minut przed rozpoczęciem meczu. Na wejściu bez większych przeszukiwań i kontroli. Spotkanie poprzedziła minuta ciszy ku pamięci zmarłego tego samego dnia papieża Franciszka. Później zaś rozpoczęliśmy doping, którym na przemian kierowało dwóch fanatyków. Nie raz i nie dwa leciały z naszej strony melodyjne przyśpiewki. Jako że od pierwszych minut lał deszcz, chcieliśmy każdego wyjazdowicza jeszcze bardziej zmobilizować do śpiewania i zabawy na sektorze! Piłkarze Warty dwoili się i troili na murawie, ale Miedź strzeliła pierwsza bramkę, po chwili drugą i... trzecią, ale samobójczą i zrobiło się 2:1. Na szczęście z naszej strony nie było chwili załamania - i cały czas bez względu na wynik robiliśmy swoje. Przed przerwą prezentujemy w sektorze flagi na kijach. Drugą połowę meczu rozpoczęliśmy od kolejnej oprawy, na którą składał się czarny transparent z napisem "SUBKULTURA FANATYZMU" z umieszczoną pośrodku hasła czaszką. Następnie na sektorze prezentujemy wysokie pionowe transparenty na kijach z napisami "ULTRAS" i dodatkowo resztę prezentacji uzupełniły zielono-białe flagi na kijach. Na murawie zawodnicy Warty walczyli jak nigdy, lecz to miejscowi zadali kolejny cios, zdobywając bramkę na 3:1. Oczywiście każdy z nas zdawał sobie sprawę z obecnej sytuacji sportowej, jak również gdzie nasz klub dryfuje małymi krokami.. Mimo wszystko zawsze tli się jakaś mała nadzieja, że może tego dnia ukochany klub sprawi najpiękniejszą niespodziankę. Aby to mogło się wydarzyć, maksymalnie ile sił w gardłach wspieraliśmy Warciarzy i głośno niosło sie z sektora "Jesteśmy z wami Zieloni, jesteśmy z wami" oraz "Zagraj, zagraj jak za dawnych lat" w ostatni minutach zdobywamy gola, co jeszcze bardziej dało przysłowiową iskrę.
Niestety do końca spotkania wynik się już nie zmienił. Mimo ataków na bramkę Miedźi nie wywalczyliśmy chociaż remisu. Co warte jest podkreślenia, że mimo wyniku 3:2 zawodnicy naprawdę postawili wysoko poprzeczkę Legniczanom, za co mimo przegranej po zakończonym meczu otrzymali od wszystkich wyjazdowiczów oklaski, za tę walkę do ostatniej minuty meczu! Szkoda tylko, że przy takiej dyspozycji zabrakło trochę szczęścia...
Po kilkunastu minutach opuszczamy obiekt i ruszamy w drogę powrotną. W Poznaniu jesteśmy chwilę po północy.

Do następnego!

Zapraszamy do galerii

Miedź Legnica - Warta Poznań :: 20250421MiedzLegnicaWartaPoznan_13

Miedź Legnica - Warta Poznań

 
Więcej artykułów…