PostHeaderIcon Opisy

PostHeaderIcon Jarota Jarocin - Warta Poznań 26.09.2015 0:0

W sobotnie popołudnie do pociągu relacji Poznań-Łódź Kaliska wsiadają 24 osoby. Podróż finansowana przez koleje mija nam sprawnie i około godzinę przed meczem meldujemy się w klatce. Tam też dołącza 5 osób, które dotarły transportem kołowym, więc w sumie w klatce jest 29 osób. Wieszamy jedną flagę i od początku meczu ruszamy z dość dobrym dopingiem. Jeszcze w pierwszej połowie prezentujemy kartony z napisem „Warta Poznań 1912”. W drugiej połowie doping również dobry i do tego kolejna choreografia. Najpierw wchodzi sektorówka z napisem „WARTA”, a później małe machajki w barwach. Co do gospodarzy to wystawili młyn o liczbie zbliżonej do naszej i także dopingowali przez całe spotkanie. Wywiesili kilka flag swoich i LKSu Czarnylas oraz transparent o treści „Chcemy repatrianta, a nie imigranta”. Wyrównany mecz kończy się wynikiem 0-0, więc pozostaje nam podziękować piłkarzom za walkę i sprawnie zebrać się na pociąg powrotny, który niebawem odjeżdżał. Powrót przebiegał normalnie aż do Środy Wielkopolskiej, w której do pociągu wkracza oddział prewencji. Wszystko za sprawą kanara. Chyba nie do końca odpowiadały mu warunki na których podróżowaliśmy. Po kilkunastominutowym postoju część osób kupuje bilety i z eskortą docieramy do Poznania. Na tym zakończył się kolejny dość ciekawy wyjazd do Jarocina. Teraz tylko pozostaje nam oczekiwać od piłkarzy walki oraz zaangażowania, by w tabeli zajęli należne im miejsce lidera, wyprzedzając przy tym zespół z Jarocina.

Zapraszamy do galerii

Jarota Jarocin - Warta Poznań :: 20150926jarotajarocinwartapoznan_11

Jarota Jarocin - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Grom Plewiska - Warta Poznań 23.09.2015 0:2 (PP)

Na mecz pucharowy w Plewiskach wybrała się dwudziestka Warciarzy!

 

PostHeaderIcon Pelikan Niechanowo - Warta Poznań 12.09.2015 1:3

W sobotę Warta Poznań rywalizowała o ligowe punkty w Niechanowie. Na stadionie Pelikana stawiło się 25 kibiców z Poznania, którzy dopingowali swój zespół. Na płocie wieszamy jedną flagę i prezentujemy dwie oprawy, najpierw flagowisko z trzech rodzajów flag na kijach oraz w drugiej połowie kartoniadę z herbem naszego klubu. Piłkarze odnoszą cenne zwycięstwo 3:1. Po meczu pozdrawiamy Przemka Otuszewskiego, byłego piłkarza Warty, który spędził szmat czasu w naszym klubie i był bardzo związany z kibicami. Wręczamy Otuchowi koszulkę z logiem ultras oraz przybijamy piątkę! Wielkie pięć dla obecnych w Niechanowie.
TYLKO WARTA

Pelikan Niechanowo - Warta Poznań  :: 20150912Pelikan NiechanowoWartaPoznan_4

Pelikan Niechanowo - Warta Poznań

 

PostHeaderIcon Ostrovia Ostrów Wlkp. - Warta Poznań 05.09.2015 0:1

Kolejna wyprawa do Ostrowa, w ciągu ostatnich sezonów. Tym razem wybrało się na nią 7 fanatyków. Już na dworcu w Poznaniu smutni panowie postanawiają poznać się z kilkoma z nas. Jak już znaleźli sobie inne zajęcie, ładujemy się do pociągu i ruszamy w pierwszą stronę. Podróż jakoś mija i kilkadziesiąt minut przed meczem meldujemy się u celu. Wchodzimy na stadion i wywieszamy jedną flagę narodową. Piłkarze wygrywają kolejny mecz, a po meczu zbijają z nami piątki i śpiewamy razem „Kto wygrał mecz?!”. Powrót do Poznania równie bez historii jak droga w pierwszą stronę.
 

PostHeaderIcon Kujawianka Izbica Kujawska - Warta Poznań 22.08.2015 0:4

Dwa tygodnie po atrakcyjnym kibicowsko wyjeździe do Torunia, czekała nas zgoła odmienna, pod tym względem, eskapada. Wbrew temu czego można było się spodziewać, zainteresowanie wyjazdem całkiem niezło. Niestety z różnych względów w trasę ruszyło tylko jedno auto. Pozostali zainteresowani musieli obejść się ze smakiem, gdyż żadnym innym środkiem transportu niemożliwe było tam się dostać. Na spokojnie, po 12 godzinie wyruszamy z Poznania. Podróż mija raczej bezproblemowo i przyjemnie. Kilkanaście kilometrów od celu mamy jeszcze tyle czasu do meczu, iż postanawiamy zatrzymać się nad tutejszym malowniczym jeziorem i rozpalić grilla. Po pożywieniu się zmierzamy już na stadion. I oto jest cel naszej wesołej wycieczki. Izbica Kujawska. Miasteczko leżące na trasie z Koła do Włocławka, liczy niespełna 3 tysiące mieszkańców. Wchodzimy sobie bez żadnej kontroli na część trybuny wydzieloną dla kibiców gości. Zaznaczamy swoją obecność i podziwiamy kunsztowne zagrania ze strony naszych, jak i miejscowych trzecioligowych grajków. Co do atmosfery wokół meczu, to mogliśmy zaobserwować wszystko co powinno towarzyszyć takiemu wydarzeniu na wsi. Po naszej stronie boiska, na trybunie zasiedli starsi panowie, który lepiej niż zawodnicy i trenerzy wiedzą jak grać, a już na pewno lepiej niż sędziowie wiedzą jak sędziować. Po drugiej zaś stronie, za płotem, schronieni w cieniu lasu, miejscowi koneserzy nalewek od czasu do czasu wykrzykujący różne ciekawe rzeczy, w tym przyśpiewkę przeciwko reprezentacji Niemiec. Nasi piłkarze ogrywają miejscową drużynę 4-0, czemu oczywiście winien jest sędzia. Po meczu przybijamy im piątki, jednocześnie, na przyszły sezon, zakazując dalszej gry w lidze z takimi folklorystycznymi drużynami. Od tego momentu wiele rzeczy godnych uwagi się już nie dzieje - trasę powrotną pokonujemy bardzo szybko i sprawnie, jednak niektóre wyjazdy nie zwykły się kończyć po przyjeździe do Poznania…
 
Więcej artykułów…