PostHeaderIcon Opisy

PostHeaderIcon Ostrovia Ostrów Wlkp. - Warta Poznań 05.09.2015 0:1

Kolejna wyprawa do Ostrowa, w ciągu ostatnich sezonów. Tym razem wybrało się na nią 7 fanatyków. Już na dworcu w Poznaniu smutni panowie postanawiają poznać się z kilkoma z nas. Jak już znaleźli sobie inne zajęcie, ładujemy się do pociągu i ruszamy w pierwszą stronę. Podróż jakoś mija i kilkadziesiąt minut przed meczem meldujemy się u celu. Wchodzimy na stadion i wywieszamy jedną flagę narodową. Piłkarze wygrywają kolejny mecz, a po meczu zbijają z nami piątki i śpiewamy razem „Kto wygrał mecz?!”. Powrót do Poznania równie bez historii jak droga w pierwszą stronę.
 

PostHeaderIcon Kujawianka Izbica Kujawska - Warta Poznań 22.08.2015 0:4

Dwa tygodnie po atrakcyjnym kibicowsko wyjeździe do Torunia, czekała nas zgoła odmienna, pod tym względem, eskapada. Wbrew temu czego można było się spodziewać, zainteresowanie wyjazdem całkiem niezło. Niestety z różnych względów w trasę ruszyło tylko jedno auto. Pozostali zainteresowani musieli obejść się ze smakiem, gdyż żadnym innym środkiem transportu niemożliwe było tam się dostać. Na spokojnie, po 12 godzinie wyruszamy z Poznania. Podróż mija raczej bezproblemowo i przyjemnie. Kilkanaście kilometrów od celu mamy jeszcze tyle czasu do meczu, iż postanawiamy zatrzymać się nad tutejszym malowniczym jeziorem i rozpalić grilla. Po pożywieniu się zmierzamy już na stadion. I oto jest cel naszej wesołej wycieczki. Izbica Kujawska. Miasteczko leżące na trasie z Koła do Włocławka, liczy niespełna 3 tysiące mieszkańców. Wchodzimy sobie bez żadnej kontroli na część trybuny wydzieloną dla kibiców gości. Zaznaczamy swoją obecność i podziwiamy kunsztowne zagrania ze strony naszych, jak i miejscowych trzecioligowych grajków. Co do atmosfery wokół meczu, to mogliśmy zaobserwować wszystko co powinno towarzyszyć takiemu wydarzeniu na wsi. Po naszej stronie boiska, na trybunie zasiedli starsi panowie, który lepiej niż zawodnicy i trenerzy wiedzą jak grać, a już na pewno lepiej niż sędziowie wiedzą jak sędziować. Po drugiej zaś stronie, za płotem, schronieni w cieniu lasu, miejscowi koneserzy nalewek od czasu do czasu wykrzykujący różne ciekawe rzeczy, w tym przyśpiewkę przeciwko reprezentacji Niemiec. Nasi piłkarze ogrywają miejscową drużynę 4-0, czemu oczywiście winien jest sędzia. Po meczu przybijamy im piątki, jednocześnie, na przyszły sezon, zakazując dalszej gry w lidze z takimi folklorystycznymi drużynami. Od tego momentu wiele rzeczy godnych uwagi się już nie dzieje - trasę powrotną pokonujemy bardzo szybko i sprawnie, jednak niektóre wyjazdy nie zwykły się kończyć po przyjeździe do Poznania…
 

PostHeaderIcon Polonia Bytom - Warta Poznań(Baraże)

W tym sezonie, nasi piłkarze, zafundowali nam dodatkowy dwumecz. Wygrywając ligę, zakwalifikowali się do baraży, w których przyszło im zmierzyć się z mistrzem ligi opolsko-śląskiej. Do ostatnich kolejek nie było wiadomo czy zagramy z Polonią Bytom, czy z Odrą Opole. W każdym razie zapowiadało się ciekawie. Ostatecznie to Polonia okazała się górą w swojej grupie III ligi i na wyjazd przyszło nam jechać do Bytomia. Przez ostatnie 3 lata jeździliśmy tam na pojedynki ligowe. Tym razem stawka była większa awans. Pierwszy mecz barażowy rozgrywamy u siebie, w sobotę. Bytomian przyjechało około 300, w tym zgody. Podczas meczu prowadzą dobry doping i odpalają 4 świece dymne w swoich barwach i wciągają sektorówkę oraz prezentują do tego okazały transparent. Po gorących prośbach piłkarzy, postanawiamy wesprzeć ich w tym ważnym dniu, mimo iż prowadzimy bojkot meczy u siebie. Zza płotu 40 osób dopinguje Zielonych. Mecz kończy się naszą porażką 1-2 i od tego momentu było wiadomo, że w Bytomiu będzie ciężko o awans. Mimo niekorzystnego wyniku i niezbyt dogodnego środowego terminu 13 osób zbiera się by wspólnie wyruszyć na ten niecodzienny mecz. Ładujemy się do busa i tym samym rozpoczynamy ostatni wyjazd w tym sezonie. W pierwszą stronę podróż mija szybko ze względu na dwa czynniki: dobrą atmosferę oraz „nieco ryzykowną" szybką jazdę naszego kierowcy. Na miejscu meldujemy się około godziny przed meczem i korzystamy z uprzejmości gospodarzy, którzy wprowadzają nas na sektor rodzinny(brak sektora gości w Bytomiu). Niestety również w tym meczu widać sporą różnicę między naszym, w dużej mierze juniorskim składem, a piłkarzami z Bytomia. Po ostatnim gwizdku sędziego, na tablicy widnieje wynik 1-0 dla gospodarzy. Tym samym nasze nadzieje na grę w II lidze zostają całkowicie rozwiane. Mimo to, po meczu przybijamy piątki z piłkarzami, dziękując im w ten sposób za zaangażowanie w całym sezonie. Ze względu na zmęczenie i niepomyślne rozwiązanie sprawy awansu, podróż w drugą stronę mija trochę mniej radośnie. W miejsce śmiechów z szaleńczej jazdy kierowcy pojawia się nutka niepewności. Gość faktycznie tego dnia nie był zbyt ostrożny. W każdym razie na miejsce dotarł zadowolony z siebie, bo „pobił rekord". Na szczęście cali i zdrowi możemy rozejść się do domów. Następny sezon ponownie przyjdzie nam grać w III lidze, ale nie ma co tracić zapału, ponieważ może ona okazać się ciekawsza niż przed rokiem. Szkoda jedynie nowych miejsc na wschodzie kraju, które już powoli planowaliśmy zwizytować. Ale co się odwlecze…
 

PostHeaderIcon Elana Toruń - Warta Poznań 08.08.2015 1:1

Po dwóch miesiącach przerwy zielono-biali powrócili na ligowy szlak i walczyli o kolejne ligowe punkty. Rywal atrakcyjny pod względem kibicowskim. Na pierwszy wyjazd wybraliśmy się busem w 17 osób w bardzo okrojonym składzie. Dzięki uprzejmości kibiców Elany siadamy w klatce. Na stadion docieramy kilka minut przed pierwszym gwizdkiem, rozwieszamy flagę i w konkretnym upale spadającym z nieba prowadzimy doping. Stał on tego dnia na bardzo średnim poziomie. W pierwszej jak i w drugiej połowie prezentujemy po jednej oprawie. Na początku machamy flagami na kijach oraz podnosimy malowane transparenty na dwóch kijach. W drugiej części meczu wciągamy sektorówkę w barwach przedstawiająca symbol Polskich Sił Powietrznych oraz do tego transparent "Lecimy tutaj, jest dobrze w chuj!" Chwilę po opuszczeniu sektorówki machamy dużymi flagami które miały kształt jak sektorówka. Wizualnie wszystko mogło się podobać bo wyszło całkiem fajnie. Co do kibiców Elany to ich doping był głośny i bez większych przestoi. Dużo na pewno pomagał dach nad ich głowami bo momentami było bardzo konkretnie. Piłkarsko jadąc na to spotkanie spodziewaliśmy się gładkiej wygranej ale ostatecznie mimo dominującej przewagi w drugiej połowie wywieźliśmy z Torunia tylko punkt. Na koniec można jedynie dodać że spotkań w taką gorączkę można życzyć sobie jak najmniej.

P.S Wielki szacunek dla tych którzy zamiast ściemniania i wymyślania historycznych bajek zdecydowali się spędzić czas na wyjeździe z Wartą!

Zapraszamy do galerii

Elana Toruń - Warta Poznań :: 20150808ElanaTorunWartaPoznan_13

Elana Toruń - Warta Poznań


 

PostHeaderIcon Warta Poznań - Polonia Bytom 13.06.2015

 

Zapraszamy do galerii

Warta Poznań - Polonia Bytom :: 20150613WartaPoznanPoloniaBytom_5

Warta Poznań - Polonia Bytom

 
Więcej artykułów…